Czy Chiny grają fair?
Dyspozycja Chińskich sportowców już przed igrzyskami była pytaniem numer jeden dla wszystkich. Żółtoskórzy zawodnicy nie zawiedli swoich rodaków i jak na razie spisują się znakomicie. Po kilku dniach igrzysk są na pierwszej pozycji w tabeli medalowej, mając na koncie prawie dwa razy więcej złotych krążków od Stanów Zjednoczonych! Sytuacja ta może oznaczać koniec wieloletniej, wielodekadowej dominacji USA w sporcie, a rozpocząć erę Chin. Podczas zwycięstw Chińczyków pojawia się jednak wiele kontrowersji. Mimo, że nawet nie jesteśmy na półmetku igrzysk, wiele wątpliwości w kilku przypadkach pozostawiły decyzje sędziowskie. Wyraźnie arbitrzy faworyzują gospodarzy. Inną sprawą są niedozwolone środki - czy medale w Pekinie to efekt morderczej pracy i wielu wyrzeczeń oraz czystego i zdecydowanego działania ChKOl w sprawie dopingu czy też może wynaleziony ostatnio sposób na niewykrywalne stosowanie pewnych specyfików u siedemdziesięciu procent Azjatów? Tego nie dowiemy się prawdopodobnie nigdy, ale wynik Li, która wygrała z Otylią Jędrzejczak na 200 metrów motylkiem jest niesamowity, prawie NIEMOŻLIWY, biorąc pod uwagę jej dyspozycję i wyniki przed olimpiadą...